Wanda Miodońska „Ziemia Żywiecka”

Jak kolia z pereł i złota
Otoczona tęczą wielobarwną
Jesteś piękna moja ziemio żywiecka
Bliska sercu – jak matka

Wśród zieleni, groni i gór
Które nieba sięgają błękitu
Pnę się stokiem by ujrzeć cię
Powiedzieć – to ziemia rodzinna

Tak patrzeć z zielonego wzgórza
Na błękitne rozlewisko wody
Przystrojone w łódeczki żaglowe
Widzę piękno mej ziemi rodzinnej

W twoich ramionach ziemio-matko
Chcę czerpać siłę i natchnienie
Ty bądź tą kromką żytniego chleba
I dobrą matką

 

 

„Witajcie , kochane góry” Jan Kasprowicz .

Jan Kasprowicz
„Witajcie, kochane góry”

Witajcie, kochane góry,
I, witaj, droga ma rzeko!
I oto znów jestem z wami,
A byłem tak daleko!

Dzielili mnie od was ludzie,
Wrzaskliwy rozgwar miasta,
I owa śmieszna cierpliwość,
Co z wyrzeczenia wyrasta.

Oddalne to są przestrzenie,
Pustkowia, bezpłodne głusze,
Przerywa je tylko tęsknota,
Co ku wam pędzi duszę.

I ona mnie wreszcie przygnała,
Że widzę was oko w oko,
Że słyszę, jak szumisz, ty wodo,
Szeroko i głęboko.

Tak! Chodzę i patrzę, i słucham –
O jakżeż tu miło! jak miło! –
I śledzę, czy coś się tu może
Od kiedyś nie zmieniło?

Nic, jeno w chacie przydrożnej
Zmarł mój przyjaciel leciwy
I uschły dwie wierzby nad rowem,
Strażniczki wiosennej niwy.

A za to świeżym się liściem
Pokryły nasze jesiony
I jaskry się złocą w trawie
Zielonej, nie pokoszonej.

A za to płyną od pola
Twórcze podmuchy wieczności
Co śmierć na życie przetwarza
I ścieżki myśli mych prości.

Witajcie, kochane góry,
O, witaj, droga ma rzeko!
I oto znów jestem z wami,
A byłem tak daleko!

 (Z „Księgi ubogich”)

Kapliczka , której nie ma od 1964 r. na Żywiecczyźnie .

 

Została wysadzona w powietrze , a źródełko zasypane podczas wysiedlania ludności Starego Żywca , ponieważ budowano zaporę w Tresnej . woda ze źródełka sączyła się cały czas a jak się okazało , wysadzenia kapliczki nie było konieczne .

W 2014 r. minie 50 rocznica zburzenia kapliczki Św. Wita w Żywcu . Myślę , że w przywróceniu kapliczki mógłby patrycypowac kościół . 

Murowana , w stylu pseudogotyckim , stała od 1869 r. Projektował ją Karol Pietschka – budowniczy właściciela dóbr żywieckich Albrechta Fryderyka Habsburga (1817 – 1895) . 

Wewnątrz była mroczna , bo przez okienka wpadało mało światła . W ołtarzu patron chorych – Św.Wit , który od wieków czczony był na Żywiecczyźnie i odwiedzany przez licznych chorych wierzących w jego cudowną moc i w moc wody z pobliskiego źródełka .

Kapliczka usytuowana była u stóp Góry Burgałowskiej , nad Jeziorem Żywieckim , w Lasku Św. Wita , gdzie pozostało tylko źródełko . Legendy związane z tym miejscem mówią , że istniała tu jeszcze starsza kapliczka drewniana z 1669 r. ufundowana przez króla Jana Kazimierza , który sam doznał cudu uzdrowienia oczu przez Św. Wita i dzięki wodzie z cudownego żródełka . 

Źródło : „Żywieckie kapliczki i krzyże przydrożne”Włodzimierz Jura .  

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij