SŁAWA KAMESZNICY.

Poniżej link do wpisu z mojego blogu dla dzieci ” Rozmowy poważne i z humorem” antyblog babci Kazi zatytułowany : Scieżka Dydaktyczna Park Dworski w Kamesznicy.18. ŚCIEŻKA DYDAKTYCZNA – PARK DWORSKI W KAMESZNICY NA ŻYWIECCZYŹNIE . – rozmowy poważne i z humorem -antyblogbabcik) (wordpress.com)

Jędrzej Kutrzeba, Sława Kamesznicy. Wiersze pożegnalne 1851 r. Jaśnie Wielmożnej hrabinie Teresyi Potockiej, Damie Orderowej Krzyża Gwiaździstego, Jaśnie Wielmożnej hrabinie Klementynie Miączyńskiej, pannie Alfonsynie, córce i Kaziowi, synaczkowi, wspólnie na pamiątkę pobytu w Kamesznicy poświęca autor (źródło: polona.pl)

9 LISTOPADA 2020 ZMARŁA ANNA SAŁAMUN Z CIŚCA.

Smutno. Zmarła Pani Anna Sałamun z Ciśca. Niezmordowany Rycerz Niepokalanej. Mimo cierpienia i choroby zawsze cicha, cierpliwa i pogodna. Będzie mi brakowało Jej wierszy z życzeniami na święta. Pani Aniu do zobaczenia w niebie…/Piotr Cuber/.

Anna Sałamun urodziła się 29 czerwca 1933 roku w Ciścu . Pierwszy wiersz napisała w piątej klasie szkoły podstawowej .Później pisała wiersze dla syna na uroczystości do szkoły , kiedy miał 6 do 12 lat . Pisała wiersze o kwiatach i przyrodzie , o porach roku , na święta kościelne , o życiu swoich bliskich i życzenia dla nich . Od 1981 r. prowadzi kronikę Rycerstwa Niepokalanej . Od dzieciństwa też wykonuje piękne bibułowe kwiaty . A do zaprzyjaźnionych domów dziecka m.in. w miejscowości Skopanie k/ Sandomierza wykonuje na drutach piękne , kolorowe czapki , z których każda ozdobiona jest innym wzorkiem : ta z różyczką , inna muchomorkiem itp.

Anna Sałamun poetka ludowa z Ciśca(mój pierwszy wpis o pani Ani:https://2009sara46.home.blog/2015/03/16/anna-salamun-poetka-z-cisca/

A ten wiersz pani Anny podoba mi się najbardziej:https://www.youtube.com/watch?v=M9uCwk-PNPQ

Mój poprzedni wpis o pani Annie Sałamun w kategorii „ZNANI LUDZIE Z CIŚCA” w tym blogu:https://2009sara46.home.blog/2016/07/10/pani-anna-salamun-uhonorowana-medalem-zasluzony-dla-rycerstwa/

Anna została uhonorowana Medalem „Zasłużony dla Rycerstwa Niepokalanej” za 35 lat prezesowania w Ciścu w Kościele św. Maksymiliana Kolbe. Uroczystość odbyła się w Żabnicy.

Słonko chyliło się ku zachodowi,

ludzie już z pracy wrócili,

a do kaplicy Domu Opieki w Żabnicy

schodzili się goście przemili.

Osoby te jak z nieba anieli

tylko bez skrzydeł i bieli,

kaplicę wypełniały, miłością ubogacały.

Byli to czcigodni Księża

zacne zakonne Siostry,

a wymieniając najprościej

cisiecki Zarząd M.I. i Diecezjalny,

rodzina i inni goście.

Odprawiono Mszę świętą dziękczynną

w intencji prezesa o imieniu Anna

za rycerską służbę 35 lat

w parafii św. Maksymiliana.

A potem zaproszono na wspaniałą wieczerzę.

Siedzieli przy stołach wokoło,

a było tam jak w Kanie Galilejskiej wesoło. /A. Sałamun/.

NEKROPOLIE

OLGO TOKARCZUK- CZY TO JEST WYMYŚLONA NASZA POLSKA HISTORIA?
Czy historię wymyśla się od nowa? NIE – TO, CO ZMYŚLONE W KSIĄŻCE, CHOCIAŻ WYGLĄDA NA HISTORIĘ – TO TYLKO I WYŁĄCZNIE FIKCJA AUTORSKA.

POLSKI CMENTARZ WOJSKOWY w BREDZIE (Holandia)
Polski cmentarz wojskowy w Bredzie utworzono z inicjatywy lokalnych społeczników, którzy pragnęli, by miasto, wyzwolone w trakcie II wojny światowej przez polskich żołnierzy z 1 Dywizji Pancernej, posiadało własną nekropolię upamiętniającą polskich bohaterów. Aby utworzyć nowe miejsce pochówku, zgromadzono szczątki polskich żołnierzy pochowanych wcześniej na innych cmentarzach. Otwarcia cmentarza dokonano 24 czerwca 1963 roku. W nekropolii spoczywają głównie żołnierze 1 Dywizji Pancernej, ponadto również lotnicy Polskich Sił Powietrznych, spadochroniarze z 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, kilku członków ruchu oporu, jeńców oraz robotników przymusowych. Na cmentarzu, zgodnie z własną wolą, by zostać pochowanym wraz ze swoimi żołnierzami, spoczął również zmarły w 1994 roku dowódca 1 Dywizji Pancernej, gen. Stanisław Maczek. Ostatni pochówek na cmentarzu miał miejsce w 2003 roku, kiedy to odnaleziono szczątki polskich lotników, którzy zginęli w czerwcu 1944 roku. Łącznie na cmentarzu znajdują się groby 162 Polaków.

Polska Częstochowa w USA…cmentarz wojskowy polskich żołnierzy.

Tobruk w Afryce Północnej, dzisiaj na terenie Libii, tu Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich dowodzona przez gen. Kopańskiego straciła 127 żołnierzy w trakcie obrony oblężonego miasta. Pochowani są na cmentarzu wojskowym pod Tobrukiem.

Wilno – Cmentarz Wojskowy.

Monte Cassino cmentarz Wojskowy..

Zdjęcie zrobione zostało na Cmentarzu Polskim w teherańskiej dzielnicy Dulab, stanowiącym najważniejsze i największe miejsce pochówku polskich uchodźców, przybyłych do Iranu w czasie II wojny światowej z terenów należących do ZSRR, obecnie administrowane przez Ambasadę RP w Teheranie.

Cmentarz „Na Rossie ” w Wilnie. Fotografie wybrała Basia Brzezińska.

Gabriela Zapolska.

Cmentarz Łyczakowski we Lwowie.

WordPress nie chce wpuścić mnie na moje blogi. Oferuje reklamy a ja nie umiem ich zamieszczać.

Tak to wygląda na Firefoksie .

Nie mogę wejść na moje blogi na Firefoksie. Dlaczego?

Tu natomiast wszystko jest ok. Mogę zamieszczać swoje wpisy i wchodzić na każdy blog.

Zaczynajmy.

Krok pierwszy, załóż konto w serwisie WordPress.com Twój adres e-mail .

2009sara46@gazeta.pl

Wybrany adres email jest niedostępny, wprowadź inny. Wszystko się zgadza? Zaloguj się

CMENTARZ PARAFIALNY W RAJCZY

Cmentarz w Rajczy – rzymskokatolicki cmentarz parafialny, założony w połowie XIX wieku w Rajczy w powiecie żywieckim, wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa śląskiego.

W północno – zachodniej części cmentarza parafialnego (po prawej stronie od głównej alejki) znajdują się groby legionistów. Jest to kwatera wojenna kryjąca zwłoki żołnierzy – legionistów przebywających na leczeniu w miejscowym pałacu Habsburgów przekazanym dla wojska polskiego na cele lecznicze. W kwaterze pochowanych jest 261 żołnierzy którzy zmarli na choroby płucne od roku 1919.

W 1997 roku odnowiono i odrestaurowano wszystkie krzyże i wykonano ogrodzenie wokół kwatery.

Na cmentarzu znajduje się także zbiorowa mogiła ku czci zamordowanych przez hitlerowskiego okupanta osób pomagających partyzantom pod koniec II wojny światowej oraz grób kapr. Kruka i st. szer. Kiszewy. Byli to żołnierze Wojsk Ochrony Pogranicza którzy polegli w 1946 roku. 

Pałac Habsburgów w Rajczy.

CMENTARZE W ŻYWCU – ZABŁOCIU.

Fotografie : Hieronim Woźniak . Dziękuję.

Cmentarz w Zabłociu został uruchomiony w 1945 roku w miejscu tzw. Stawów Książęcych, gdzie wydobywana była glina do produkcji cegły, a poświęcony 7 listopada 1948 roku. W ciągu pierwszego roku użytkowania zostało zbudowanych 30 nowych grobów.

„Ludzie żyją tak długo, jak długo inni pielęgnują pamięć o nich ”

Nauczycielka biologii w byłym Liceum Pedagogicznym w Żywcu: Nadzieja Wrońska .

Rozstrzelani pod apteką w Zabłociu w 1945r. przez hitlerowców.

Antoni Gąsiorowski, Stanisław Kędzierski, Czesław Staszkiewicz, Roman Musiał, Stefan Musiał.

Cmentarz Komunalny w Żywcu Zabłociu otwarty został i poświęcony w 2005 roku z udziałem księży proboszczów W. Fidelusa, S. Kozieła i Rybaka

„Spieszmy się kochać ludzi – tak szybko odchodzą” ks. Jan Twardowski.

Jest jeszcze jeden stary cmentarz w Żywcu – Zabłociu cmentarz żydowski oraz miejsce po zburzonej synagodze na obecnym dziedzińcu Zespołu Szkół Budowlano Drzewnych, gdzie stoi obelisk upamiętniający to miejsce. O cmentarzu żydowskim w Żywcu Zabłociu już pisałam . Oto link https://2009sara46.home.blog/2014/01/03/kirkut-w-zywcu-zablociu/

UROCZYSTOŚĆ ODSŁONIĘCIA OBELISKU KU CZCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH NA ZAPOLANCE W MILÓWCE

W niedzielę dn. 11. 10. 2020r. w Milówce na polanie Zapolanka Fundacja im. Janusza Kurtyki świętowała uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej oddział Żołnierzy Wyklętych por. Stanisława Kopika ps. „Zemsta” w Beskidzie Żywieckim. Fundację reprezentował Aleksander Podgórny. Organizatorem uroczystości był Piotr Moń. Poświęcenia tablicy dokonali księża parafii Milówka i Cisiec . W uroczystości udział brali krewni Żołnierzy Wyklętych oraz historyk Opolskiego Oddziału IPN Tomasz Greniuch autor książek o Zgrupowaniu Oddziałów Leśnych VII Okręgu NSZ, popularyzator historii podziemia niepodległościowego po r. 1944.

JÓZEF GOZDAWA -TYSZKOWSKI(1889 – 1974).

Józef „Gozdawa” – Tyszkowski (1889 – 1974)szlachcic, znawca i miłośnik koni arabskich, założyciel stadniny koni arabskich w Nowym Dworze k/Żywca Józef – hodowca koni, znakomitość na Żywiecczyźnie osnuta mgiełką tajemnicy. Człowiek, który całe swoje życie poświęcił „polskim koniom arabskim”. Końmi zajmował się dziecka. Gdy zaczęła się II wojna światowa zarządzał stadniną arabów w Starym Siole k/Bóbrki na Kresach. Położenie sprawiło, że gospodarstwo znalazło się najpierw w rękach Rosjan, a potem Niemców maszerujących na Moskwę. Jakim cudem udało się Tyszkowskiemu utrzymać stadninę mimo przetaczającego się frontu, pozostanie już chyba na zawsze jego tajemnicą. Wiosną 1944 roku wycofujący się Niemcy zarządzili ewakuację stadniny. W Okocimiu tabun został rozdzielony. Tyszkowscy trafili do folwarku Zagórzyce wraz z dwoma ogierami i dziesięcioma klaczami czystej krwi i kilkoma półkrwistymi angloarabami. Lato przeszło na staraniach o paszę, a potem wraz ze zbliżającym się frontem, nowe etapy ewakuacji: Dębica, Brzesko, Kraków, Żywiec /13 sierpnia 1944 r./, Bażanowice k/ Cieszyna. Konie wożono w wagonach węglowych, przy braku wody i paszy. Źrebaki często przygniatane były przez konie dorosłe. W tej niezwykłej podróży Józefowi Tyszkowskiemu towarzyszył jego syn Ryszard. Z Cieszyna stadnina wyruszyła przez Czechy w kierunku Sudetów. Szlak wędrówki znaczyły zdechłe źrebaki i poronienia klaczy. W leśniczówce koło górskiej wsi Ibin na terytorium Czech Tyszkowscy przeżyli całe zamieszanie ostatnich dni wojny. Konie chcieli im zabrać wszyscy – niemieccy uciekinierzy z Wehrmachtu, piechurzy z Armii Radzieckiej i żołnierze generała Swobody. Ale od czego koniarskie fortele pana Józefa. Ostatecznie mocno przerzedzonym tabunem zajął się osobiście szef sztabu wojsk generała Swobody i ulokował go w obiektach stadniny w Mimoniu. Wkrótce potem powędrowali do gospodarstwa w Topolczankach na Słowacji gdzie Gozdawa Tyszkowski otrzymał propozycję pozostania z końmi w Czechosłowacji i objęcia posady głównego inspektora koni w Republice Czechosłowackiej. Odmówił i rozpoczął starania o powrót do Polski w rezultacie których znalazł się wraz z końmi w Nowym Dworze koło Żywca w niedawnych włościach żywieckich Habsburgów w dniu 29 stycznia 1946 roku. Tu powstała stadnina koni arabskich, której kierownikiem do 1960 roku był Józef Gonzaga Tyszkowski. Przywieziono tu także klacze z likwidowane stadniny ogierów w Rabie Wyżnej, niedobitki ze stadniny pelkińskiej, czołowego ogiera Bad-Afasa z Drogomyśla i 28 matek czystej krwi arabskiej oraz inne okazy z Walewia i Udorza. Do najwybitniejszych ogierów z Nowego Dworu zaliczają specjali-ści – pięknej urody siwego w hreczce Cometa1953 , którego potomstwo chętnie kupowali Amerykanie. Największym osiągnięciem stadniny i jej kierownika było wychowanie gniadego, bardzo dobrze zbudowanego, typowego kuhailana ogiera czort 1949 po Wielkim Szlem Forcie. Araby z Nowego Dworu miały sporo sukcesów zarówno wystawowych jak i na torach. W ciągu kilkunastu lat zwyciężały derby siedmiokrotnie. W 1960 roku zdecydowano przenieść stadninę do Janowa Podlaskiego. Poszedł z nią syn Józefa Ryszard. Likwidacja stadniny w Nowym Dworze była dla niego ciosem. W dniu wyjazdu koni przed jego domem stała karetka pogotowia, a gdy wyprowadzano jako ostatniego z koni ukochanego Cometa pięknie ubranego na ostatni wyjazd – zapłakał. I tak już zostało.Wrósł w tutejszy pejzaż, przenosić już się nie chciał. Ale nie był to już dawny Tyszkowski. Stracił humor, pogodę ducha, dużo czytał i zawsze cieszył się z sukcesów polskich arabów. Tyszkowscy byli sympatyczni i bezpośredni, choć zachowywali pewne cechy pań-skości. Do miasta /Żywca/ jechali zawsze bryczką powożoną przez stangreta, ubrani w kamizele, bryczesy i długie buty do konnej jazdy. Tyszkowski z pasją oddawał się myślistwu. Zmarł w 1974 roku. Pochowany jest na cmentarzu parafialnym w Radziechowach. W 1981 roku zmarła jego żona Jadwiga z Tomalskich, a w 1990 jedyny syn Ryszard, który mimo, że był dwukrotnie żonaty nie pozo-stawił po sobie potomstwa. Na płycie grobowca rodziny Tyszkowskich przyjaciele rodziny umieścili epitafium następującej treści: „Wielce zasłużony i utalentowany hodowca koni arabskich. Wspólnie z żoną i synem uratował przed grabieżą i przeprowadził spod Lwowa do Nowego Dworu w 1946 roku stadninę koni czystej krwi arabskiej. Niech służą przykładem oddania krajowi i hodowli koni”. Powinien być wpisany do panteonu zasłużonych dla Ziemi Żywieckiej.

Bibliografia:Adam Molenda. Dziennik Polski z dnia 13 VI 1997 r.Czesław Pruski. Jak to ze stadniną arabów w Nowym Dworze bywa-ło. [w] „Gazeta Żywiecka” nr 9 1996 r. Opracował : Hieronim Woźniak.

OTWARCIE SZPITALA.

W poniedziałek (21 września) otwarty został Nowy Szpital Powiatowy w Żywcu, wybudowany w ramach PPP. W uroczystości ze względu na epidemię koronawirusa i obostrzenia sanitarne mogło wziąć udział tylko 150 osób.

Budowa i wyposażenie obiektu kosztowała ok. 220 milionów zł. Na czterech kondygnacjach o powierzchni ok. 18 tys. m2, znalazło się dziewięć oddziałów szpitalnych dysponujących 340 łóżkami, a także 40 łóżek opieki długoterminowej.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij