W ŚLEMIENIU NA ŻYWIECCZYŹNIE JEDEN Z NAJPIĘKNIEJSZYCH OGRODÓW W POLSCE.

Józef Gawlas jest szczęściarzem, bo dużymi, pięknymi ogrodami czy domami szczyci się wielu, ale rzadko kto może się pochwalić własną górą zamienioną w ogród. We wsi Sopotnia Wielka, niedaleko Żywca, na stoku, który od pokoleń należał do rodziny Gawlasów, natknęliśmy się na jeden z piękniejszych ogrodów w Polsce więcej: https://www.weranda.pl/ogrody/duze/tarasowy-ogrod-otoczony-natura


LALIKI POCHODZITA-DREWNIANY KOŚCIÓŁ W REGIONALNYM STYLU

Drewniany kościół w Lalikach powstał z dawnej dzwonnicy, w regionalnym stylu i jest obecnie jednym z najoryginalniejszych drewnianych obiektów w regionie, leżącym na Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego. /Tekst i foto Wiesława Gacek/.

24774951_1611930038893941_7588114573731853736_n24910045_1611929825560629_1162288933611250630_n_1

Konserwator architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej ks. dr Szymon Tracz przypomniał, że malownicza świątynia beskidzka dołączyła do 21 rejestrowych świątyń drewnianych znajdujących się na terenie diecezji. „Drewniany kościół na murowanej podbudowie został wzniesiony w latach 1947-1948 staraniem ówczesnych mieszkańców, którzy założyli Komitet Budowy Kaplicy w Pochodzitej. Wcześniej na tym miejscu stała drewniana dzwonnica z 1917 roku, z której dzwon wzywał mieszkańców do modlitwy na Anioł Pański oraz w czasie zagrożeń i żywiołów. Została ona zbudowana w ogrodzie Karola Fiedora przez cieślę Sylwestra Babika. Dzwonnica spłonęła w 1945 roku” – wyjaśnił duchowny, zaznaczając, że inicjatorem budowy obecnej świątyni, rozbudowanej następnie w latach 1965-1969, był Karol Fiedor, który ofiarował część działki, oraz Józef Pytel. Kościół poświęcono w 1952 roku. Może pomieścić ok. 300 wiernych.

„Wewnątrz zachował się oryginalny wystrój i zdobienia, na który składają się wypalane i rzeźbione w drewnie sceny Drogi krzyżowej, postacie apostołów i świętych, rzeczy ostateczne człowieka, tajemnice różańcowe oraz cykl przedstawień ze Starego i Nowego Testamentu, co upodabnia świątynię do wnętrz dekorowanych w ten sposób w średniowieczu” – zwrócił uwagę ks. Tracz.

Prace stolarskie i rzeźbiarskie wykonał Jan Krężelok z Koniakowa, Michał Porębski, Franciszek Zawada, Ludwik Zawada, Franciszek Jakus, Franciszek Wojtas.

W decyzji o wpisie do rejestru zabytków Śląski Konserwator napisał: „Omawiany budynek kościoła jest dobrze zachowanym przykładem tradycji budownictwa ludowego. Snycerka oraz przedstawienia wykonane techniką wypalania składają się na interesującą kompozycję wystroju kościoła. Walor artystyczny wynika ze scharakteryzowanej powyżej formy architektonicznej kościoła, prezentującej wysoką jakość projektową i wykonawczą”.

W PIERŚĆCU U ŚW. MIKOŁAJA.

kościół-z-zewnątrz-e1542972269675

Na Śląsku Cieszyńskim w pobliżu Skoczowa i Górek Wielkich znajduje się cudami słynąca 400 letnia  figura św. Mikołaja . Obecnie znajduje się w kościele w Pierśćcu…

„Pierwsze historyczne wzmianki dotyczące cudownej figury Świętego Mikołaja pochodzą z 1616 r., kiedy to spłonęło pół wsi, w tym świątynia. Cudowna figurka jednak ocalała. Legenda głosi, że znaleziono ją płaczącą w tarninie. Początkowo umieszczono ją w kościele w Rudzicy, później przeniesiono do Grodźca. Ostatecznie została wrzucona do wody. Zawsze jednak wracała na wybrane przez siebie miejsce. Zdesperowani mieszkańcy obcięli jej nawet podobno ręce, nogi i nos, po czym wynieśli ją do Krakowa. Ta jednak wróciła na miejsce szybciej, niż ci, którzy ją wywieźli.
Kult św. Mikołaja w Pierśćcu trwa nieprzerwanie od ponad 400 lat. Figura Świętego z powodu ubogiego wyglądu i licznych zniszczeń, jakim uległa podczas pożaru w 1616 r., jest przyodziana w pełne pontyfikalia. Pierwsze szaty, w jakie rzeźbę ubrano, ofiarowane zostały jako wotum wdzięczności przez miejscowego gajowego. Od lat wśród przybywających tu pątników istnieje tradycja pocierania o szaty Świętego chusteczek i bielizny chorych dla wyproszenia potrzebnych łask”…

DSC_0795-820x394

Fotografie z internetu.

Historię powstania figury św. Mikołaja opisała Zofia Kossak Szczucka Szatkowska mieszkająca przez wiele lat w pobliskich Górkach Wielkich i wydała w tomie „Ognisty wóz”. Kardynał Bolesław Kominek w 1964 r. przywiózł z Bari relikwie Świętego.

O cudach, które dokonały się za sprawą cudownej figury z Pierśćca, świadczą liczne wota dziękczynne znajdujące się w kościele. W księgach parafialnych odnaleźć można wiele świadectw wiernych, którym dane było doświadczyć łask i cudów.

ZIMOWY STRÓJ GÓRALI ŻYWIECKICH.

wierchy_tancza

MEDION DIGITAL CAMERA

Strój ludowy odświętny podkreśla odrębność kulturową górali okolic Żywca.

Góralka zamężna na głowie nosiła kolorową chustkę a panna wplatała w warkocze kolorowe wstążki. Bluzki i zapaski ozdobione były kryzkami wykończonymi białym dziurkowym haftem we wzory kwiatowe. Na bluzce góralki nosiły zielone, niebieskie lub różowe gorsety wyszywane kolorowymi nićmi i koralikami. Na szyi wisiały sznury prawdziwych korali. Spódnice we wzory kwiatowe noszone były na szerokich, białych, usztywnionych krochmalem halkach, których czasem było kilka, jedna wkładana pod drugą. uzupełnieniem były duże kolorowe chusty na szyi i skórzane kierpce z długimi rzemykami wiązanymi wokół nóg.

26903876_1965884513661311_3071877166321727799_n

Męski strój ludowy odświętny składał się z białej, płóciennej koszuli spiętej przy szyi mosiężną spinką, wełnianych, mocno opiętych spodni oraz szerokiego skórzanego pasa. Na wierzch górale zakładali wełniane, sięgające kolan peleryny zwane cuchami lub „guniami” i filcowe kapelusze z szerokim rondem i okalającym go czerwonym sznurkiem.

safe_image.php

Strój codzienny kobiet i dziewczynek składał się z marszczonej spódnicy i oplecka czyli bluzki uszytych z kupionego perkalu, siwizny, lub wyprodukowanego własnoręcznie i wybielonego na słońcu płótna. Letnie codzienne męskie spodnie i prosta koszula też były płócienne.

Zimowy strój męski składał się z guni, noszonej z włożonymi rękami w rękawy albo swobodnie zarzuconej na ramionach. Uszyta była z sukna czarnego lub brązowego.

Kożuszki najczęściej do pasa, ale były i do kolan pięknie ozdobione doszytymi do kołnierza i do rękawów lamówkami z czarnego futerka i kolorowym haftem najczęściej wykonanym ze sznureczków w kolorze żółtym,pomarańczowym i czerwonym. Kożuchy wyprawione były na żółto lub brązowo.

W chłodniejsze dni góralki na pięknie haftowaną bluzkę i kabatek wkładały zdobiony jak kożuszek serdak, czyli rodzaj kożuszka bez rękawów (kamizelki). Kobiety zimą nosiły kożuszki do ciepłych spódnic kaszmirowych. Na głowę wkładały ciepłe,duże chusty wiązane z tyłu głowy. Drugą, większą chustę z kwiatowym wzorem i ozdobioną frędzlami zarzucały na ramiona. Na nogi ubierały pończochy a na nie kopytka. Na to wkładały skórzane kierpce, które na zimę miały podeszwę z grubo wyprawionej skóry bydlęcej.

STEFANIA BIEGUN (1935 – 2016) WYBITNA NARCIARKA Z WIEPRZA KOŁO ŻYWCA

STEFANIA BIEGUNhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Stefania_Biegun

Stefania Biegun – polska biegaczka narciarska i trenerka. 

26 krotna mistrzyni Polski. 

Uczestniczyła w 3 igrzyskach olimpijskich : USA – Squaw Valley1960 r ,w Innsbrucku. 1964 r.,w Grenoble 1968. 

 Startowała w MS. indywidualnie i w sztafetach. Indywidualnie mistrzyni uniwersjady w 1962 roku ,oraz wicemistrzyni w sztafecie.

 Reprezentowała kluby AZS Kraków (1958-1960) i Start Zakopane (1961-1970).

Ukończyła Wyższą Szkołę Wychowania Fizycznego w Krakowie. w 1970 po zakończeniu kariery zawodowej pracowała jako trener.
Trenowała: Annę Duraj,Annę Pawlusiak i siostry Majerczyk: Władysławę i Józefę.
Była honorowym członkiem Polskiego związku narciarskiego.

Była wspaniałą kobietą. Zawsze pomocna ludziom. Serdeczna i pełna współczucia dla innych. 

Źródło : mąż Henryk Biegun.

MONIKA PROCHOT SANITARIUSZKA I ŁĄCZNICZKA AK „GARBNIK”.

Pani Monika Prochot z domu Kudrys ur 11 września 1922 roku w Międzybrodziu Bialskim. Żołnierz AK „Garbnik” ps „Baśka” sanitariuszka i łączniczka, kobieta niezłomna pięknie służyła Ojczyznie i bliźnim./Marek Snaczke- foto i tekst/.

WILHELM BRASSE – PORTRECISTA Z NIEMIECKIEGO OBOZU KONCENTRACYJNEGO W OŚWIĘCIMIU.

To wstrząsająca opowieść o człowieku, który przez 5 lat dzień w dzień fotografował więźniów Auschwitz. Wykonał ponad 50 tys. zdjęć do „policyjnej kartoteki” SS. 

„Urodził się w 1917 roku w Żywcu w rodzinie polsko-austriackiej. Znał dobrze język niemiecki i ta umiejętność pozwoliła mu przeżyć obóz. I to, że był zdolnym artystą fotografem. Terminował w znanym atelier „Foto-Korekt” w Katowicach. Właścicielką była jego ciotka. Nauczył się tam m.in. sztuki wykonywania zdjęć portretowych, pracy laboratoryjnej, retuszu. Po trzech latach praktyk został czeladnikiem. – Miałem pieniądze. Chodziłem na dancingi. Spotykałem się z dziewczynami, które nosiły medaliony z Hitlerem – opowiadał”.

 Od września 1940 roku byłem więźniem w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Wykonałem ponad 50 tys. zdjęć do obozowych kartotek oraz dokumentację eksperymentów doktora Mengele.

77 ROCZNICA WYSIEDLEŃ Z ŻYWIECCZYZNY „SAYBUSCH AKTION”.

2oo9sara46_180

77 rocznica rozpoczęcia przez Niemców akcji wysiedlania polskiej ludności z Żywiecczyzny do Generalnej Guberni .Akcja nosiła kryptonim „Saybusch Aktion”, czyli „Akcja Żywiec”. Pierwszy transport wyruszył 23 września 1940 roku z dworca w Żywcu.

https://ipn.gov.pl/pl/publikacje/ksiazki/12803,Aktion-Saybusch-Wysiedlenie-mieszkancow-Zywiecczyzny-przez-okupanta-niemieckiego.html

Kazia_0

A to mój poprzedni wpis zamieszczony rok temu w tym blogu:

Po raz kolejny przypominam o tej tragicznej rocznicy z czasów II wojny światowej , bo ludzie żyjący na Żywiecczyźnie zapomnieć nie mogą gehenny swoich dziadków i rodziców i wspomnienia tamtych lat jak co roku powracają uparcie końcem października .

Bardziej znane ogólnie są dramatyczne dzieje wysiedleń na Zamojszczyźnie a zwłaszcza każdy co nieco słyszał o dzieciach Zamojszczyzny . Agnieszka Jaczyńska (IPN) na podstawie zgromadzonych dowodów szacuje , że niemiecka akcja na Zamojszczyźnie dotknęła 30 tysięcy najmłodszych , z których zmarło lub zostało zamordowanych około 10 tysięcy .
W latach 1942-1943 realizowany był niemiecki plan germanizacji Europy Środkowo – Wschodniej . Oparty był on na Generalplan Ost , zarządzeniu Himmlera z lipca 1941 r. Wskazywał w nim Zamojszczyznę jako pierwszy etap osiedleńczy , po którym nastąpią dalsze ekspansje na Wschód .
Żywiecczyzna wysiedlana była wcześniej na mocy wydanego przez Adolfa Hitlera dekretu z 7 października 1939 r. Zakładał on włączenie Górnego Śląska , w ramach którego znalazła się i Żywiecczyzna do Rzeszy Niemieckiej . 16 tysięcy mieszkańców Żywiecczyzny zostało wywłaszczonych , wysiedlonych i deportowanych do Generalnego Gubernatorstwa przez okupanta hitlerowskiego w ramach Akcji Żywiec (Aktion Saybusch).

22 września 1940 r. o godz. 5. rano rozpoczęto akcję . Do domów zamieszkanych przez Polaków wchodzili niemieccy policjanci, nakazując go opuścić w ciągu 20 minut. Pozwalano  jedynie zabrać odzież i jedzenie . Z punktów zbornych piechotą prowadzili żołnierze niemieccy 40- osobowe grupy . (Tyle osób mieściło się w jednym wagonie bydlęcym). Cały transport wysiedlonych obejmował zwykle około 1000 osób. Wysiedleni przez III Rzeszę Polacy skazani zostali na długoletnią biedę, poniżenie i poniewierkę .

Wysiedleń powiatu żywieckiego dokonał Polizei-Batalion Nr. 83 pod dowództwem majora Eugena Seima liczący ok. 500 osób oraz funkcjonariusze Katowickiego Gestapo. W akcji brały udział oddziały wojska niemieckiego składające się w dużej części z mieszkańców Śląska.

Akcję Niemcy zakończyli 12 grudnia 1940 r.

W wybranych domach zamieszkali osadnicy niemieccy i przy pomocy robotników z pozostałych Polaków zaczęli nowe życie na powiększonych gospodarstwach . Domy niepotrzebne, opuszczone przez ludność wysiedloną zostały zburzone.

Wraz z końcem wojny osadnicy owi opuścic musieli zagrabione gospodarstwa i domy . Dziś należą do niemieckiego Związku „Wypędzonych” . http://2009sara46.blox.pl/2013/05/Historia-pewnego-domu.html

W Żywcu zachowała się dokumentacja dzięki której dokładnie odtworzyć można akcję wysiedleńczą .

Przeszkadzano mi przy edycji tego wpisu. robiłam go 4 razy.

025

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij