46 ROCZNICA BUDOWY KOŚCIOŁA „JEDNEJ DOBY” W CIŚCU.

5 listopada przypada 46.rocznica budowy kościoła ” jednej doby” w Ciścu. W PRL-u mieszkańcy Ciśca, należący do parafii w Milówce, bardzo długo zabiegali, by w wiosce powstała świątynia. Jednak oficjalne wnioski i petycje do miejscowych władz nie dawały rezultatu. Początkowo kościół budowano na miejscu remontowanej piekarni państwa Śleziaków, do której dobudowano fundamenty pod – jak mówiło oficjalne zezwolenie – dom dwurodzinny.

W lipcu 1972 roku, prawdopodobnie na skutek donosu, władze nakazały wstrzymanie prac budowlanych. Właściciel piekarni był wielokrotnie przesłuchiwany. Na początku listopada zażądano od niego odsprzedaży gruntu, w razie sprzeciwu grożąc wydaniem nakazu zburzenia już zbudowanych fundamentów. Wtedy podjęto dramatyczną decyzję o szybkiej budowie świątyni.

W niedzielę 5 listopada 1972 roku, podczas Mszy św. odprawionej przy prowizorycznym ołtarzu ks. Nowobilski, wówczas katecheta przysłany z Zawoi przez kard. Karola Wojtyłę, wezwał parafian do pracy przy budowie kościoła.

Pojawili się milicjanci. Bezskutecznie usiłowali rozpędzić pracujących. Gdy wieczorem wyłączono prąd, by utrudnić ludziom pracę, budowę oświetliły reflektory samochodów wiernych. Po 24 godzinach na murach kościoła osadzono więźbę. Następnego dnia w surowym wnętrzu świątyni ks. Nowobilski odprawił Mszę św. dziękczynną.

Krótko po zakończeniu budowy władze przystąpiły do represji. Szykanowano wiernych, karano ich mandatami, zwalniano z pracy, piętnowano. Kilkakrotnie komuniści nosili się z zamiarem zburzenia świątyni. Przez 2 lata jednak parafianie na zmianę w dzień i w nocy czuwali wewnątrz kościoła.

Metropolita krakowski Karol Wojtyła w grudniu 1977 r. konsekrował ołtarz kościoła. Władze zalegalizowały świątynię ostatecznie w 1979 roku. Kościół konsekrowano w roku 1982, a dwa lata później metropolita krakowski kardynał Franciszek Macharski erygował samodzielną parafię w Ciścu.

TADEUSZ MASZLOCH (1931 – 1986) RZEŹBIARZ I PEDAGOG ZIEMI ŻYWIECKIEJ.

Tadeusz Maszloch urodził się w małej wiosce kieleckiej Wolica w 1931 r. Tu kończy szkołę podstawową a następnie uczy się rzeźby w drewnie w Liceum Plastycznym w Zakopanem pod okiem wybitnego rzeźbiarza i pedagoga Antoniego Kenara. Po zdaniu matury podejmuje dalsze kształcenie w Warszawie w Akademii Sztuk Pięknych na wydziale rzeźby, po której ukończeniu trafia do Żywca. Tu podejmuje pierwszą pracę w Powiatowym Domu Kultury w Żywcu a następnie uczy przyszłych nauczycieli (m.in. mnie) w Liceum Pedagogicznym w Żywcu. Po rozwiązaniu L. P. w Żywcu trafia do Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Żywcu.

Przez cały czas tworzy rzeźby w drewnie. Ulubionym motywem Maszlocha jest macierzyństwo a także sceny z życia zwykłych ludzi, rodzina, dziecko, cierpienie, trud. Nie brak też w jego licznej obejmującej 100 rzeźb pracy tematyki religijnej. W swoją rzeźbę wprowadza dynamikę współzależnych mas, płaszczyzn i przestrzeni.  Wybitny artysta plastyk, rzeźbiarz w drewnie, zasłynął z wielkiej wystawy plenerowej w okresie 700-lecia miasta Żywca zlokalizowanej na skwerze przy ulicy Kościuszki 39, oraz wielu innych wystaw poza Żywcem. Laureat wielu nagród.

Jedna z prac Tadeusza Maszlocha:phoca_thumb_l_dsc04949

STEFANIA KRAUS MAŁYSA „MODLITWA W ROCZNICĘ ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI”.

Przed obliczem Twoim,

Królowo Makowska ,

zgromadziła lud beskidzki

o Ojczyznę troska .

Spójrz na nasze pola ,

góry i doliny ,

pobłogosław rączką

Swej małej dzieciny .

 

Babiogórska ziemia

pod Twym czujnym okiem

cieszy się wolnością ,

łask Bożych potokiem .

W Imię Ojca , Syna

zgromadzeni w wierze

dziś wolną Ojczyznę

składamy w ofierze .

 

Niepodległość Polski

jest nam bardzo droga ,

o jej ciągłe trwanie

chcemy prosić Boga .

Wstawiaj się za nami ,

o Makowska Pani ,

tu Ci serca swoje

przynosimy w dani .

Stefania Kraus Małysa „Modlitwa w rocznicę odzyskania NIEPODLEGŁOŚCI”.



100 ROCZNICA WYZWOLENIA ŻYWCA.

31 października 1918 roku Kraków jako pierwsze polskie miasto odzyskał niepodległość. Podobnie wcześnie odzyskał niepodległość Cieszyn i Żywiec.

…”Już 18 lutego 1918 r. w Żywcu miała miejsce manifestacja antyaustriacka. Strajkowały zakłady, szkoły i urzędy, mieszkańcy wzięli udział w pochodzie. Odśpiewane zostały pieśni patriotyczne pod pomnikiem grunwaldzkim. 30 października 1918 r. na sygnał z Krakowa grupa mieszczan rozbroiła magistrackich wartowników. Następnego dnia na rynku zebrał się spory tłum gotowy do walki.

Po negocjacjach dowódcy wojsk austriackich złożyli broń. Fakt ten został przyjęty z wielką radością, zaś żołnierzom, a byli to głównie Rumuni i Węgrzy, wypłacono żołd i wydano zaprowiantowanie na 10 dni. Odchodzących żołnierzy uroczyście żegnano, odśpiewano nawet hymn polski, rumuński i węgierski. W drugiej połowie listopada 1918 r., a więc już po odzyskaniu niepodległości Żywiec wysłał 2 kompanie na odsiecz Lwowa i uformował oddziały ochrony pogranicza w Milówce, Istebnej i Zabłociu’ /cytat z wpisu Tomasz Terteka/.

11_listopada_Narodowe_Swieto_Niepodleglosci___Gareths_School

ARCYKSIĘŻNA MARIA TERESA HABSBURG NA BOBSLEJACH W 1912 r.

kapl.blox.pl/2018/09/KAPLICZKA-MATKI-BOZEJ-NIEPOKALANIE-POCZETEJ-W.html
kapliczkaslaskiezywieckizywiec0140062

Kapliczka Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Żywcu – Oczkowie upamiętnia tragiczny wypadek arcyksiężny Marii Teresy Habsburg . Figura stanowi votum za cudowne ocalenie jej z wypadku. Na kolumnie pod figurą z trudem można jeszcze odczytać ledwie widoczne napisy: „Eleonora, Renata, Karol, Mechtylda, Leon i Wilhelm” oraz datę : 1912.

W styczniowy, mroźny dzień 1912 r. rodzina arcyksiążęca wybrała się na tak modne wówczas bobsleje, na których osiągnąć można było nie lada szybkość. Droga z Oczkowa do Starego Żywca biegła w dół. Gdy zbliżali się do zakrętu na stromej części pagórka, płozę pojazdu podrzuciło na kamieniu, kierujący bobslejem Wilhelm stracił panowanie i z dużym impetem uderzyli w słup telegraficzny. Maria Teresa Habsburg, matka Wilhelma straciła przytomność a z rany na głowie obficie spływała krew. Ogarnięci strachem postanowili szybko wracać do zamku.  Dr. Idziński – lekarz zamkowy wpadł w panikę na widok nieprzytomnej pani. Telegraficznie wezwany przebywający w Wiedniu arcyksiążę Karol Stefan przybył w 24 godz.  z najbardziej kompetentną osobą – z profesorem Antonem baronem von Eiselsbergiem, jednym z twórców neurochirurgii, szefem I Kliniki Chirurgii na Uniwersytecie Wiedeńskim. Ten dokonał skomplikowanej operacji pękniętej czaszki, oczodołu,  dolnej szczęki , nosa. Arcyksiężna powoli wracała do zdrowia.

STUMETROWA FLAGA NA STULECIE NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI.

43411453_2110943698964931_7978092079500754944_n43384007_2110943002298334_2897060530411798528_n43411812_314210659131000_1448203263575851008_nSTUMETROWA FLAGA NA STULECIE NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI Z BRAĆMI GOLCAMI W MILÓWCE .

„Wyjątkowa akcja miała miejsce 8 października RP 2018 w Milówce, w okolicach Cumowej Grapy. W ramach obchodów stulecia odzyskania przez Polskę Niepodległości, Bracia Łukasz i Paweł Golcowie wraz z Fundacją Braci Golec oraz współorganizatorami i uczestnikami wydarzenia odśpiewali hymn Polski w aranżacji góralskiej oraz rozwinęli stumetrową flagę symbolizującą 100 rocznicę odzyskania Niepodległości przez Polskę. Wydarzenie relacjonowały media oraz został nakręcony wideoklip, który będzie towarzyszyć Polakom na całym świecie w radosnym świętowaniu Niepodległości. Współorganizatorami wydarzenia byli: Stowarzyszenie Aktywnych Polaków z Bielska – Białej z Michałem Guzdkiem na czele, Beskidzkie Towarzystwo Oświatowe z założycielem Władysławem Motyką, Związek Podhalan Oddział Górali Żywieckich, z prezesem Tadeusz Fiedorem oraz członkiem Zarządu Głównego ZP Stanisławem Lizakiem, a także Koło Gospodyń Wiejskich nr 1 w Milówce, z p.Ireną Golec. Obecni byli także kandydat na Wójta Gminy Milówka Jan Waligóra, oraz przedstawiciele komitetu wyborczego: Grzegorz Szeląg, Piotr Motyka, Maciej Zieliński, Dariusz Gołuch, Małgorzata Filary – Furowicz, Wiesława Gacek, Danuta Psyta – Śleziak oraz Maria Szczotka. W uroczystościach wzięli udział również Starosta Żywiecki Andrzej Kalata oraz Poseł na Sejm RP Grzegorz Puda, a także kilkaset osób, głównie dzieci i młodzieży z Fundacji założonej przez Braci Bliźniaków. Wszystkim organizatorom należy się najwyższe uznanie. Dzięki Panu Bogu dopisała pogada a hymn „ Mazurek Dąbrowskiego” rozbrzmiewający w malowniczej, górskiej Milówce, niech budzi wśród wszystkich radość z bycia Polakami. Niech żyje Niepodległa!” 

Autorzy zdjęć: Władysław Motyka, uczestnicy spotkania, Beskidzkie Towarzystwo Oświatowe, Milówka RP 2018.

Źródło: Beskidzkie Towarzystwo Oświatowe, w Milówce, RP 2018.

KOŚCIÓŁ MATKI BOŻEJ FATIMSKIEJ NA STECÓWCE.

http://kapl.blox.pl/2014/03/Kapliczka-Matki-Boskiej-Fatimskiej-na-Stecowce-w.html wpis w moim innym blogu.

kosciol_MB_Fatimskiej_na_Stecowce.

17082_pe1_1328772768images

W nocy z 2 na 3 grudnia 2013 r. całkowitemu spaleniu uległ drewniany kościół pw. Matki Boskiej Fatimskiej w Istebnej – Stecówce .

STARY ZAMEK W ŻYWCU.

ZAMEK W ŻYWCU .
DSC01152

WKLEJAM TU RAZ JESZCZE MÓJ STARY WPIS, KTÓRY OCALAŁ DZIĘKI TEMU, ŻE UTWORZYŁAM Z NIEGO STRONĘ.

Ponieważ obiecałam kiedyś napisać jeszcze o Żywcu – spełniam dziś tę obietnicę . Właściwie to zacząć powinnam od historii góry Grojec  (612 m. npm. ) – bo tutaj są prapoczątki żywieckiego zamku a raczej zamczyska . Sięgają one okresu halsztackiego kultury łużyckiej tj. czasów ok. 2500 lat temu . Ograniczę się jednak do skrótowego przedstawienia historii zamku żywieckiego . Prowadzone badania dowodzą , że już przed 1462 r.  w miejscu obecnego zamku istniała wieża mieszkalna i  dwie baszty . Ok. 1500 r.  Jan Komorowski wzniósł nową gotycką budowlę . Zamek wówczas składał się z warownej bramy , dwóch  budynków mieszkalnych wewnątrz murów i dwóch baszt narożnych od strony północnej . Wieża pomyślana była jako więzienie i służyła za nie (m.in. tam więziono i torturowano zbójników , a mieszczanie żywieccy słynęli z wymyślania ciężkich kar ) a rozebrano ją dopiero w XVIII w. natomiast kwadratowa wieża stoi do dziś . W połowie XVI w. Jan Spytek i Krzysztof Komorowski  rozbudowali średniowieczny zamek w renesansową rezydencję . Trzy skrzydła otaczały dziedziniec arkadowy (wzorowany na dziedzińcu wawelskim) od południa zamknięty murem parawanowym z drewnianą galeryjką . Po śmierci Jana ziemie Komorowskich rozdzielono dla czterech  synów . Znanemu hulace Mikołajowi przypadły dobra żywieckie . Szybko doprowadził je do ogromnych długów . Główni wierzyciele bracia Rylscy zorganizowali zajazd na Żywiec poważnie w walce niszcząc zamek .

Żona Zygmunta III Wazy – królowa Konstancja rok po tych zdarzeniach kupiła zamek żywiecki . Przeprowadzono remont , dobudowano kondygnację . Hr. Jan Wielopolski z Pieskowej Skały od 1675r. jest nowym właścicielem i w latach 1708-1723 dalej rozbudowano zamek  . Powstało południowe skrzydło , które zamknęło arkadowy dziedziniec . W 1838r. dobra żywieckie wykupili Habsburgowie . W XIX w. miejsce miały kolejne przebudowy . Modny wówczas styl neogotycki zatarł ślady baroku . Do dziś zachowały się gotycka wieża i piękny arkadowy dziedziniec z krużgankami .

http://www.muzeum-zywiec.pl -kontakt

MIKOŁAJ KOMOROWSKI -ŻYWIECKI HULAKA -przeczytaj

okno_w_zamku_z.

VOTUM ZA CUDOWNE OCALENIE MARII TERESY HABSBURG W 1912 r.

kapliczkaslaskiezywieckizywiec0140062

Kapliczka Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Żywcu – Oczkowie upamiętnia tragiczny wypadek arcyksiężny Marii Teresy Habsburg . Figura stanowi votum za cudowne ocalenie jej z wypadku. Na kolumnie pod figurą z trudem można jeszcze odczytać ledwie widoczne napisy: „Eleonora, Renata, Karol, Mechtylda, Leon i Wilhelm” oraz datę : 1912.

W styczniowy, mroźny dzień 1912 r. rodzina arcyksiążęca wybrała się na tak modne wówczas bobsleje, na których osiągnąć można było nie lada szybkość. Droga z Oczkowa do Starego Żywca biegła w dół. Gdy zbliżali się do zakrętu na stromej części pagórka, płozę pojazdu podrzuciło na kamieniu i kierujący bobslejem Wilhelm stracił panowanie i z dużym impetem uderzyli w słup telegraficzny. Maria Teresa Habsburg, matka Wilhelma straciła przytomność a z rany na głowie obficie spływała krew. Ogarnięci strachem postanowili szybko wracać do zamku.  Dr. Idziński – lekarz zamkowy wpadł w panikę na widok nieprzytomnej pani. Telegraficznie wezwany przebywający w Wiedniu arcyksiążę Karol Stefan przybył w 24 godz.  z najbardziej kompetentną osobą – z profesorem Antonem baronem von Eiselsbergiem, jednym z twórców neurochirurgii, szefem I Kliniki Chirurgii na Uniwersytecie Wiedeńskim. Ten dokonał skomplikowanej operacji pękniętej czaszki, oczodołu,  dolnej szczęki , nosa. Arcyksiężna powoli wracała do zdrowia.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij